piątek, 5 czerwca 2015

Rozdział trzeci: "Nic nie pamiętam".

Następnego dnia

Była 7.00 budzik mnie obudził. Miałam taki piękny sen zemną i z Lou a tek przeklęty budzik musiał mnie obudzić !!! Poszłam się przebrać i zeszłam da dół. Zjadłam śniadanie i nagle zadzwonił dzwonek. Była to Natalia.
- Idziesz do szkoły? - zapytała Nati
- No....dobra poczekaj już tylko dojem i idę. - odpowiedziałam
Dokończyłam jedzenie i poszłam z Natalią do szkoły. Po drodze spotkałyśmy Oliwię, szłyśmy rozmawiając, aż doszłyśmy do szkoły pod szkołą stał Lou, Niall i Liam. Louis podszedł do mnie
i mnie troszkę odsunął od przyjaciółek i zapytał:
- Sandra...poszłabyś dzisiaj zemną do kina? - zapytał zmieszany Lou
- Dobrze...ale o której? - odpowiedziałam leciutko się uśmiechając.
- Na 16.00 to jest komedia...psuje - zapytał.
- Dobra mi pasuje - odpowiedziałam Lou.
Nagle przyszła Oliwia i powiedziała, że musimy już iść i zabrała mnie od Lou. Chciałam zostać ale no jak mnie od niego wyganiała to nie będę się z nią szarpać.

~OCZAMI LOU~

Byłem bardzo zestresowany jak się pytałem Sandry czy pójdzie zemną do kina. Bałem się....bo może ona ma chłopaka. Ale nic z tych rzeczy on się zgodziła. Ja Sandra poszła z swoją koleżanką to podszedłem do chłopaków.
- I jak ? - zapytał Liam.
- Dobrze zapytałem się Sandry czy pójdzie zemną do kina - odpowiedział Lou
- I zgodziła się ? - zapytał Niall.
- Zgodziła się o 15.30 jakoś po nią przyjdę i pójdziemy. - odpowiedział uradowany Lou.
-To dobrze. - odpowiedział Liam i nagle zadzwonił dzwonek.

Po lekcjach

~OCZAMI SANDRY~

Boże w co się ubrać?! Nie mam pojęcia ! Masakra ! Sandra! Opanuj  się spokojnie....spokojnie mówiłam do siebie. W końcu ubrałam się jakoś normalnie. Leciutko się pomalowałam  i nagle zadzwonił dzwonek do drzwi. Otworzyłam drzwi i stał tam Lou śliczny jak zawsze.
- Hej! Pięknie wyglądasz. - powiedział Lou po czym się zaczerwieniłam.
- Dziękuję ! Ty też świetnie wyglądasz.- powiedziałam z uśmiechem na twarzy.
- Gotowa?- zapytał Lou.
- Oczywiście - odpowiedziałam
I poszliśmy do kina, całą drogę rozmawiając.

~OCZAMI NATALKI~

Była w parku ja Zayn, Oliwia, Paulina, Harry i Niall. Wszyscy zastanawialiśmy się gdzie jest Louis. Niall wiedział gdzie jest Lou ale nie chciał zapeszać randki więc nic nie powiedział. Niall zaczął podbijać do Paulinki. A Harry wziął się za Oliwię. A ja cały czas rozmawiałam z Zayn"em w końcu Zayn zaproponował pójście na imprezę. Była już około 19.30 więc poszliśmy. Ale zanim to zrobiliśmy to zadzwoniliśmy po Lou czy wpadnie. Lou powiedział, że przyjdzie ale ze Sandrą. Oczywiście się zgodziliśmy i poszliśmy. Wszyscy spotkaliśmy się na miejscu.

~OCZAMI SANDRY~

Przyszliśmy na tą imprezę Lou powiedział, że nie będzie pił. Ja też nie chciałam no ale jak praktycznie wszyscy pili to ja też. Pamiętam tyle, że Natalka była potem pijana i chciała się pobić z jakąś dziewczyną bo ta laska się coś zapytała Zayna. No i to chyba tyle co pamiętam ze wczorajszej imprezy. Dobrze, że dziś jest sobota ale z jednej strony chciała bym się dowiedzieć co robię w łóżku Louisa. Więc zeszłam na dół i był tam Lou robiący śniadanie. Lou spojrzał się na mnie z uśmieszkiem i zapytał :
- Jak się spało księżniczko ? - zapytał uśmiechając się.
- Dobrze...-odpowiedziałam po czym zdałam sobie sprawę, że spałam w łóżku Louisa. I nie wiem czy coś między nami zaszło! To było okropne uczucie no i jeszcze oczywiście musiałam nic nie pamiętać ze wczorajszego dnia.
- Lou....bo wiesz...ja tak  nie zabardzo wiem co wczoraj się działo. - powiedziałam zmieszana.
- To ja ci wszystko opowiem - zaśmiał się Lou.
I nagle zadzwonił mi telefon był to mój brat.
-Gdzie ty jesteś ?! Wczoraj nic nie mówiłaś, że cię w domu nie będzie !!!
- Maciek posłuchaj! - Powiedziałam załamana.
- Nie będę ciebie słuchał ja i rodzice od zmysłów odchodzimy a ty się szlajasz po nocach!
Masz w tej chwili przyjść do domu!!! - krzyczał wściekły brat.
-Dobra już idę...- odpowiedziałam smutna.
Chciałam się bardzo szybko dowiedzieć co się stało wczoraj, ale nie mogłam bo mój brat zrobił aferę i muszę lecieć do domu
-Co się stało? - zapytał zmartwiony Lou.
- Nic muszę iść do domu - odpowiedziałam smutna na co Lou mnie przytulił.
- Iść z tobą ? - zapytał zmartwiony.
- Nie sama pójdę, ale dziękuję, że się o mnie troszczysz. A tak co do jutra to opowiesz mi kiedy indziej dobra? -zapytałam trochę już w lepszym humorze.
-Dobrze - odpowiedział Lou
Ja poszłam do siebie do domu po drodze rozmyślając co mnie w domu czeka.


              ~OCZAMI LOU~
(od momentu jak weszliśmy na imprezę)

Weszliśmy na imprezę, ja nie chciałem pić ale Sandra i reszta wypiła. Trochę się z Sandrą całowaliśmy. Na imprezie Natalka chciała pobić jakąś dziewczynę, szczerze mówiąc to nawet nie wiem dlaczego? Sandra jak się źle poczuła to zabrałem ją do mojego i chłopaków domu. Sandra nawet pijana wyglądała nieziemsko. Położyłem ją do mnie do łóżka wyglądała tak pięknie.
Miałem ochotę coś jej zrobić ale nie mogłem przecież ona była pijana. Więc położyłem się obok niej i zasnąłem. Rano jak wstałem to chciałem zrobić jej śniadanie i opowiedzieć jak było, ale jej brat zadzwonił  i wszystko popsuł. Bardzo się boję o Sandrę będzie miała okropną awanturę w domu.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jeżeli wam się spodobało to zapraszam do komentowania! <3 
























1 komentarz: