piątek, 5 czerwca 2015

Rozdział piąty - "Rodzice wyjeżdżają"

 Ten rozdział dedykuje mojej BFF <333

~OCZAMI NATALKI~

Poszłam z Zaynem do mnie do domu. Bardzo się bałam reakcji rodziców wiedziałam, że nie chcieli go widzieć. Staliśmy pod domem i Zayn mnie pocieszał, że wszystko będzie dobrze. W końcu zapukaliśmy do drzwi. W drzwiach stanął mój ojciec i wpuścił nas do środka. Weszliśmy i Zayn powiedział :
-Dzień dobry...chciałbym państwo bardzo przeprosić, że upiłem państwa córkę. - powiedział Zayn.
-Ale przecież to nie twoja wina, że się upiłam! Ty mi alkoholu do buzi nie lałeś!! - powiedziałam wściekła.
- Z jednej strony moja córka ma rację, ale pan powinien ją nie zabierać na imprezę! - rzekł troszkę wściekły ojciec.
-Tak wiem proszę pana, ale ja kocham pańską córkę i bardzo pana proszę o to żebym mógł się z nią spotykać. - powiedział błagalnym głosem Zayn.
Mój ojciec spojrzał na moją matkę i powiedział:
-Dobrze pozwolę się wam spotykać, ale masz ostatnią szansę! -powiedział stanowczo ojciec.
- A tak w ogóle to jak masz na imię chłopcze ? - zapytała zaciekawiona mama.
-Zayn - odpowiedział 
Trochę porozmawialiśmy z moimi rodzicami i poszliśmy się przejść na miasto. Poszliśmy na rzeczkę potem poszliśmy na lody, ja zamówiłam malinowe a Zayn jagodowe. Zayn zaproponował mi spanie u siebie w domu, ale wiedziałam, że moi rodzice się nie zgodzą. Ale co zaszkodzi spróbować. o dziwo moi rodzice się zgodzili, ale powiedzieli, że Zayn ma się mną opiekować. Była  około 21 jak wróciliśmy do domu. Żadnego z chłopaków nie było więc usiedliśmy na kanapie i włączyliśmy film.
Pod koniec filmu przyszedł Lou i Sandra. Chwilkę porozmawialiśmy i ja i Zayn poszliśmy na górę.
Byłam tak śpiąca, że położyłam się spać a Zayn obok mnie i zasnęliśmy.

Następnego dnia: 

Rano wstałam usłyszałam na dole śmiechy był to Lou i Sandra. Obok mnie leżał przepiękny chłopak był to Zayn. Chciałam zejść na dół, ale po co miałam im przerywać zabawę ? Więc przytuliłam się do Zayna i jeszcze trochę pospałam. Jak się obudziłam Zayna obok mnie nie było. Więc zeszłam na dół, Zayn robił nam śniadanie były to naleśniki. Więc podeszłam do niego  go przytuliłam.
-Hej jak się wyspałaś? - zapytał uśmiechnięty
-Dobrze - odpowiedziałam
-Widziałeś może Sandrę i Lou ? - zapytałam zaciekawiona.
-Nie nie widziałem, a dlaczego pytasz? - zapytał Zayn
- Rano słyszałam ich na dole śmiejących się.- odpowiedziałam.
-Aha może gdzieś poszli. - odpowiedział uśmiechając się
Troszkę potem porozmawialiśmy, Zayn nakrył do stołu i zjedliśmy w spokoju. I wyszliśmy na miasto pochodziliśmy po parku. Było ja w raju nagle zadzwonił mi mój telefon był to mój ojciec i powiedział, że mam przyjść ze Zaynem, więc poszliśmy. Weszliśmy do domu w pokoju stał mój ojciec i wokół były walizki.
-Co się dziej? - zapytałam leciutko zirytowana
- Natalko wiesz jaką mamy pracę, wczoraj dostałem telefon i musimy z twoją matką wyjechać.I mamy pytanie do Zayna. Zayn czy mogła by u ciebie zamieszkać Natalka przez najbliższy tydzień? - zapytał ojciec.
-Tak oczywiście ! Może ona u mnie mieszkać nawet rok. - powiedział zadowolony Zayn.
-Dobrze to zajmij się nią. - powiedział spokojnie ojciec.
Ja poleciałam spakować walizkę a pomógł mi przy jej pakowaniu Zayn.

~OCZAMI ZAYNA~

Byłem najszczęśliwszą osobą na świecie moja ukochana miała zemną mieszkać! To jest wspaniałe, ale zapomniałem o chłopakach...co oni powiedzą ! Mam ich naprawdę gdzieś kocham Natalkę i będzie zemną mieszkała czy im się to podoba czy nie! Poszliśmy do domu znowu byliśmy sami.
-Jak ja się cieszę, że będę z tobą mieszkać - powiedziała radosna i mnie pocałowała.
- Ja też się cieszę - odpowiedziałem tak samo szczęśliwy jak ona.
- Ale nachodzi pytanie śpisz zemną czy sama? - zapytałem.
- A jak chcesz - odpowiedziała uśmiechnięta
-Dobrze to śpisz sama - odpowiedziałem.
-Dzięki - odpowiedziała.
- Zgadzasz się ? - zapytałem zaciekawiony.
- Oczywiście...że nie, głuptasie - odpowiedziała uśmiechając się.
Zaniosłem jej rzeczy do sypialni i zszedłem na dół do Natalki. Rozmawialiśmy około półtora godziny i w końcu Natalka zrobiła się śpiąca i położyła się spać. Chciałem poczekać na Lou bo chciałem mu coś powiedzieć ale mi się nie chciało i poszedłem spać.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Zapraszam do komentowania <3















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz