Ten rozdział dedykuje mojej BFF <333
~OCZAMI NATALKI~
Poszłam z Zaynem do mnie do domu. Bardzo się bałam reakcji rodziców wiedziałam, że nie chcieli go widzieć. Staliśmy pod domem i Zayn mnie pocieszał, że wszystko będzie dobrze. W końcu zapukaliśmy do drzwi. W drzwiach stanął mój ojciec i wpuścił nas do środka. Weszliśmy i Zayn powiedział :
-Dzień dobry...chciałbym państwo bardzo przeprosić, że upiłem państwa córkę. - powiedział Zayn.
-Ale przecież to nie twoja wina, że się upiłam! Ty mi alkoholu do buzi nie lałeś!! - powiedziałam wściekła.
- Z jednej strony moja córka ma rację, ale pan powinien ją nie zabierać na imprezę! - rzekł troszkę wściekły ojciec.
-Tak wiem proszę pana, ale ja kocham pańską córkę i bardzo pana proszę o to żebym mógł się z nią spotykać. - powiedział błagalnym głosem Zayn.
Mój ojciec spojrzał na moją matkę i powiedział:
-Dobrze pozwolę się wam spotykać, ale masz ostatnią szansę! -powiedział stanowczo ojciec.
- A tak w ogóle to jak masz na imię chłopcze ? - zapytała zaciekawiona mama.
-Zayn - odpowiedział
Trochę porozmawialiśmy z moimi rodzicami i poszliśmy się przejść na miasto. Poszliśmy na rzeczkę potem poszliśmy na lody, ja zamówiłam malinowe a Zayn jagodowe. Zayn zaproponował mi spanie u siebie w domu, ale wiedziałam, że moi rodzice się nie zgodzą. Ale co zaszkodzi spróbować. o dziwo moi rodzice się zgodzili, ale powiedzieli, że Zayn ma się mną opiekować. Była około 21 jak wróciliśmy do domu. Żadnego z chłopaków nie było więc usiedliśmy na kanapie i włączyliśmy film.
Pod koniec filmu przyszedł Lou i Sandra. Chwilkę porozmawialiśmy i ja i Zayn poszliśmy na górę.
Byłam tak śpiąca, że położyłam się spać a Zayn obok mnie i zasnęliśmy.
Następnego dnia:
Rano wstałam usłyszałam na dole śmiechy był to Lou i Sandra. Obok mnie leżał przepiękny chłopak był to Zayn. Chciałam zejść na dół, ale po co miałam im przerywać zabawę ? Więc przytuliłam się do Zayna i jeszcze trochę pospałam. Jak się obudziłam Zayna obok mnie nie było. Więc zeszłam na dół, Zayn robił nam śniadanie były to naleśniki. Więc podeszłam do niego go przytuliłam.
-Hej jak się wyspałaś? - zapytał uśmiechnięty
-Dobrze - odpowiedziałam
-Widziałeś może Sandrę i Lou ? - zapytałam zaciekawiona.
-Nie nie widziałem, a dlaczego pytasz? - zapytał Zayn
- Rano słyszałam ich na dole śmiejących się.- odpowiedziałam.
-Aha może gdzieś poszli. - odpowiedział uśmiechając się
Troszkę potem porozmawialiśmy, Zayn nakrył do stołu i zjedliśmy w spokoju. I wyszliśmy na miasto pochodziliśmy po parku. Było ja w raju nagle zadzwonił mi mój telefon był to mój ojciec i powiedział, że mam przyjść ze Zaynem, więc poszliśmy. Weszliśmy do domu w pokoju stał mój ojciec i wokół były walizki.
-Co się dziej? - zapytałam leciutko zirytowana
- Natalko wiesz jaką mamy pracę, wczoraj dostałem telefon i musimy z twoją matką wyjechać.I mamy pytanie do Zayna. Zayn czy mogła by u ciebie zamieszkać Natalka przez najbliższy tydzień? - zapytał ojciec.
-Tak oczywiście ! Może ona u mnie mieszkać nawet rok. - powiedział zadowolony Zayn.
-Dobrze to zajmij się nią. - powiedział spokojnie ojciec.
Ja poleciałam spakować walizkę a pomógł mi przy jej pakowaniu Zayn.
~OCZAMI ZAYNA~
Byłem najszczęśliwszą osobą na świecie moja ukochana miała zemną mieszkać! To jest wspaniałe, ale zapomniałem o chłopakach...co oni powiedzą ! Mam ich naprawdę gdzieś kocham Natalkę i będzie zemną mieszkała czy im się to podoba czy nie! Poszliśmy do domu znowu byliśmy sami.
-Jak ja się cieszę, że będę z tobą mieszkać - powiedziała radosna i mnie pocałowała.
- Ja też się cieszę - odpowiedziałem tak samo szczęśliwy jak ona.
- Ale nachodzi pytanie śpisz zemną czy sama? - zapytałem.
- A jak chcesz - odpowiedziała uśmiechnięta
-Dobrze to śpisz sama - odpowiedziałem.
-Dzięki - odpowiedziała.
- Zgadzasz się ? - zapytałem zaciekawiony.
- Oczywiście...że nie, głuptasie - odpowiedziała uśmiechając się.
Zaniosłem jej rzeczy do sypialni i zszedłem na dół do Natalki. Rozmawialiśmy około półtora godziny i w końcu Natalka zrobiła się śpiąca i położyła się spać. Chciałem poczekać na Lou bo chciałem mu coś powiedzieć ale mi się nie chciało i poszedłem spać.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Zapraszam do komentowania <3
Love Above All
piątek, 5 czerwca 2015
Rozdział Czwarty- "Awantura"
Szłam do domu rozmyślając o tym co mnie tam czeka. Wiedziałam, że rodziców niema bo są w pracy ale był mój brat. Wydaje mi się, że mój brat jest gorszy od moich rodziców. Stałam pod drzwiami jakieś 5 min bo nie wiedziałam czy wejść czy nie. W końcu weszłam. W dużym pokoju był mój brat, od raz jak weszłam zaczął krzyczeć.
-No gdzie ty się szlajałaś ?! - zapytał zdenerwowany.
- Nie wrzeszcz !! - powiedziałam wściekła na niego.
- Będę wrzeszczał! Ty najlepiej idź do swojego pokoju i nie wychodź!
-Bo co mi zrobisz?! - zapytałam wściekła na niego
- Idź do siebie! Potem porozmawiasz z rodzicami! - krzyczał zdenerwowany Maciek.
Poszłam do siebie do pokoju cała zapłakana. Jak on może na mnie tak wrzeszczeć !? Przecież nic, aż tak złego nie zrobiłam....byłam załamana. Położyłam się i usnęłam, spałam gdzieś około 2godz. bo rodzice przyszli i mnie obudzili i kazali zejść na dół. Poszłam na dół i wiedziałam, że będzie okropnie.
-Dlaczego nie przyszłaś na noc do domu? - zapytał jeszcze spokojnie ojciec.
-Bo byłam z Natalką, Oliwią i Pauliną na imprezie...-powiedziałam troszeczkę kłamiąc.
-Dobrze, ale gdzie spałaś ? - zapytała o dziwo spokojna mama.
-Uuu...Natalki. - odpowiedziałam cała zestresowana.
-Dobrze to ja zadzwonię do Natalki, dobrze? - zapytał zaciekawiony ojciec co powiem.
-Dobrze zadzwoń- odpowiedziałam miałam nadzieję, że Natalka będzie mnie kryła.
Tata porozmawiał z Natalką i na szczęście mnie kryła.
-Masz szczęście, ale i tak masz szlaban na wychodzenie z domu. - powiedział z powagą ojciec.
-Jak to!? Tato proszę ! - błagałam ojca.
-Daj mi szlaban na komputer, telewizję ale nie na wychodzenie z domu! - prosiłam ojca.
Tata bardzo się dziwił, że nie chcę szlabanu na wychodzenie z domu.
-Tato bardzo cię proszę....daj mi szlaban, ale za 2godz...bardzo proszę ! - rozpłakałam się.
-Dobrze ale masz tylko 2godz. - powiedział stanowczo tata.
~OCZAMI LOUISA~
(w tym samym czasie)
Byłem bardzo zmartwiony tym, że wczoraj nie zaprowadziłem Sandry do domu. By przynajmniej nie miała takiej awantury a może w ogóle w jej nie miała. Co ja gadam być może by miała jeszcze większą awanturę bo była przecież kompletnie pijana. Chciałbym jej jakoś pomóc, ale nie mogę....nie wiem jak! To jest okropne uczucie...jak wiesz, że osoba którą kochasz ma przez ciebie przesrane.
Na dół zszedł Zayn patrzył na mnie chwilę i zapytał :
- Coś się stało?
- Nie, a co się miało stać? - próbowałem go okłamać, że nic się nie stało, ale nie potrafiłem.
-Yhm ta jasne, no mów co się stało? - zapytał zmartwiony Zayn
- Sandra ma przeze mnie awanturę w domu...-powiedziałem zmartwiony
-Dlaczego przez ciebie? - zapytał zdziwiony Zayn
-A bo wiesz jak wczoraj Sandra źle się poczuła to nie zaprowadziłem ja tutaj...a ona powinna być u siebie..chociaż nie wiem czy jakbym ją tam zaprowadził to by nie miała większej awantury, bo była kompletnie pijana. - powiedziałem jeszcze bardziej zmartwiony.
- Nie przejmuj się dobrze zrobiłeś, że ją tutaj przyprowadziłeś przecież ona by miała przesrane jakby ją kompletnie pijaną zobaczyli. - powiedział pocieszając mnie Zayn.
- Nie wiem...może...a tak w ogóle to gdzie Natalka ? - zapytałem już trochę mniej zmartwiony.
- Wczoraj odprowadziłem ją do domu....chyba. - odpowiedział Zayn troszkę zmieszany
- Jak to chyba?! - zapytałem trochę podenerwowany
- No zaprowadziłem ją..- odpowiedział.
-No dobra niech ci będzie - odparłem.
Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi.
~OCZAMI ZAYNA~
Poszedłem otworzyć drzwi stała tam Natalka cała zapłakana.
-Co ci się stało?!- zapytałem przerażony i wpuściłem ją do środka.
-Moja mama kazała mi się z tobą rozstać z tobą, bo podobna masz zły wpływ na mnie - odpowiedziała zaczynając jeszcze bardziej płakać.
Louis to widząc podszedł do mnie i powiedział :
-Musisz iść Zayn jako facet do rodziców Natalki i im wszystko wytłumaczyć. - powiedział spokojnie Lou.
-Nie ! Nie możemy iść do mnie...bo rodzice nie chcą go widzieć! - powiedziała Natalka trochę się uspokajając.
-Ale muszę przecież tego tak nie zostawię! Ja cię kocham ! - powiedziałem po czym złapałem Natalkę za rękę i zapytałem:
-Kochasz mnie?
-Tak oczywiście - odpowiedziała ze łzami we oczach.
-To proszę chodźmy.- powiedziałem dojść spokojnie.
-Dobrze to chodźmy- odpowiedziała.
Poszliśmy do rodziców Natalki.
~OCZAMI SANDRY~
Poszłam szybko do Lou. Musiałam mu powiedzieć, że nie będę mogła się przez dłuższy czas z nim widywać. Zadzwoniłam do drzwi. W drzwiach stanął Lou i mnie przytulił. Weszliśmy do środka.
- Coś się stało? - zapytał z troską.
-Tak..muszę ci powiedzieć, że przez dłuższy czas nie będę się mogła z tobą widywać...-powiedziałam to po czym się rozpłakałam.
-Proszę cię nie płacz! Jak to nie będziesz się mogła zemną widywać?! - zapytał troszkę wściekły.
-Rodzice bardziej ojciec dał mi szlaban na wychodzenie z domu, mogę tylko wychodzić do szkoły nic poza tym. - powiedziałam przygnębiona.
-Sandra czy ty z domu uciekłaś ?! - zapytał trochę wystraszony Lou.
- Nie mam tylko dwie godziny...ja..nie wiem co robić! - powiedziałam bardzo smutna.
Louis przytulił mnie bardzo mocno i powiedział:
-Ja zrobię wszystko, żeby tylko się z tobą widywać.- powiedział zmartwiony Louis.
-Naprawdę? - zapytałam ze łzami w oczach.
-Oczywiście! Zrobię co w mojej mocy, bo cię kocham! - powiedział zdeterminowany Lou.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
-No gdzie ty się szlajałaś ?! - zapytał zdenerwowany.
- Nie wrzeszcz !! - powiedziałam wściekła na niego.
- Będę wrzeszczał! Ty najlepiej idź do swojego pokoju i nie wychodź!
-Bo co mi zrobisz?! - zapytałam wściekła na niego
- Idź do siebie! Potem porozmawiasz z rodzicami! - krzyczał zdenerwowany Maciek.
Poszłam do siebie do pokoju cała zapłakana. Jak on może na mnie tak wrzeszczeć !? Przecież nic, aż tak złego nie zrobiłam....byłam załamana. Położyłam się i usnęłam, spałam gdzieś około 2godz. bo rodzice przyszli i mnie obudzili i kazali zejść na dół. Poszłam na dół i wiedziałam, że będzie okropnie.
-Dlaczego nie przyszłaś na noc do domu? - zapytał jeszcze spokojnie ojciec.
-Bo byłam z Natalką, Oliwią i Pauliną na imprezie...-powiedziałam troszeczkę kłamiąc.
-Dobrze, ale gdzie spałaś ? - zapytała o dziwo spokojna mama.
-Uuu...Natalki. - odpowiedziałam cała zestresowana.
-Dobrze to ja zadzwonię do Natalki, dobrze? - zapytał zaciekawiony ojciec co powiem.
-Dobrze zadzwoń- odpowiedziałam miałam nadzieję, że Natalka będzie mnie kryła.
Tata porozmawiał z Natalką i na szczęście mnie kryła.
-Masz szczęście, ale i tak masz szlaban na wychodzenie z domu. - powiedział z powagą ojciec.
-Jak to!? Tato proszę ! - błagałam ojca.
-Daj mi szlaban na komputer, telewizję ale nie na wychodzenie z domu! - prosiłam ojca.
Tata bardzo się dziwił, że nie chcę szlabanu na wychodzenie z domu.
-Tato bardzo cię proszę....daj mi szlaban, ale za 2godz...bardzo proszę ! - rozpłakałam się.
-Dobrze ale masz tylko 2godz. - powiedział stanowczo tata.
~OCZAMI LOUISA~
(w tym samym czasie)
Byłem bardzo zmartwiony tym, że wczoraj nie zaprowadziłem Sandry do domu. By przynajmniej nie miała takiej awantury a może w ogóle w jej nie miała. Co ja gadam być może by miała jeszcze większą awanturę bo była przecież kompletnie pijana. Chciałbym jej jakoś pomóc, ale nie mogę....nie wiem jak! To jest okropne uczucie...jak wiesz, że osoba którą kochasz ma przez ciebie przesrane.
Na dół zszedł Zayn patrzył na mnie chwilę i zapytał :
- Coś się stało?
- Nie, a co się miało stać? - próbowałem go okłamać, że nic się nie stało, ale nie potrafiłem.
-Yhm ta jasne, no mów co się stało? - zapytał zmartwiony Zayn
- Sandra ma przeze mnie awanturę w domu...-powiedziałem zmartwiony
-Dlaczego przez ciebie? - zapytał zdziwiony Zayn
-A bo wiesz jak wczoraj Sandra źle się poczuła to nie zaprowadziłem ja tutaj...a ona powinna być u siebie..chociaż nie wiem czy jakbym ją tam zaprowadził to by nie miała większej awantury, bo była kompletnie pijana. - powiedziałem jeszcze bardziej zmartwiony.
- Nie przejmuj się dobrze zrobiłeś, że ją tutaj przyprowadziłeś przecież ona by miała przesrane jakby ją kompletnie pijaną zobaczyli. - powiedział pocieszając mnie Zayn.
- Nie wiem...może...a tak w ogóle to gdzie Natalka ? - zapytałem już trochę mniej zmartwiony.
- Wczoraj odprowadziłem ją do domu....chyba. - odpowiedział Zayn troszkę zmieszany
- Jak to chyba?! - zapytałem trochę podenerwowany
- No zaprowadziłem ją..- odpowiedział.
-No dobra niech ci będzie - odparłem.
Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi.
~OCZAMI ZAYNA~
Poszedłem otworzyć drzwi stała tam Natalka cała zapłakana.
-Co ci się stało?!- zapytałem przerażony i wpuściłem ją do środka.
-Moja mama kazała mi się z tobą rozstać z tobą, bo podobna masz zły wpływ na mnie - odpowiedziała zaczynając jeszcze bardziej płakać.
Louis to widząc podszedł do mnie i powiedział :
-Musisz iść Zayn jako facet do rodziców Natalki i im wszystko wytłumaczyć. - powiedział spokojnie Lou.
-Nie ! Nie możemy iść do mnie...bo rodzice nie chcą go widzieć! - powiedziała Natalka trochę się uspokajając.
-Ale muszę przecież tego tak nie zostawię! Ja cię kocham ! - powiedziałem po czym złapałem Natalkę za rękę i zapytałem:
-Kochasz mnie?
-Tak oczywiście - odpowiedziała ze łzami we oczach.
-To proszę chodźmy.- powiedziałem dojść spokojnie.
-Dobrze to chodźmy- odpowiedziała.
Poszliśmy do rodziców Natalki.
~OCZAMI SANDRY~
Poszłam szybko do Lou. Musiałam mu powiedzieć, że nie będę mogła się przez dłuższy czas z nim widywać. Zadzwoniłam do drzwi. W drzwiach stanął Lou i mnie przytulił. Weszliśmy do środka.
- Coś się stało? - zapytał z troską.
-Tak..muszę ci powiedzieć, że przez dłuższy czas nie będę się mogła z tobą widywać...-powiedziałam to po czym się rozpłakałam.
-Proszę cię nie płacz! Jak to nie będziesz się mogła zemną widywać?! - zapytał troszkę wściekły.
-Rodzice bardziej ojciec dał mi szlaban na wychodzenie z domu, mogę tylko wychodzić do szkoły nic poza tym. - powiedziałam przygnębiona.
-Sandra czy ty z domu uciekłaś ?! - zapytał trochę wystraszony Lou.
- Nie mam tylko dwie godziny...ja..nie wiem co robić! - powiedziałam bardzo smutna.
Louis przytulił mnie bardzo mocno i powiedział:
-Ja zrobię wszystko, żeby tylko się z tobą widywać.- powiedział zmartwiony Louis.
-Naprawdę? - zapytałam ze łzami w oczach.
-Oczywiście! Zrobię co w mojej mocy, bo cię kocham! - powiedział zdeterminowany Lou.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Rozdział trzeci: "Nic nie pamiętam".
Następnego dnia
Była 7.00 budzik mnie obudził. Miałam taki piękny sen zemną i z Lou a tek przeklęty budzik musiał mnie obudzić !!! Poszłam się przebrać i zeszłam da dół. Zjadłam śniadanie i nagle zadzwonił dzwonek. Była to Natalia.
- Idziesz do szkoły? - zapytała Nati
- No....dobra poczekaj już tylko dojem i idę. - odpowiedziałam
Dokończyłam jedzenie i poszłam z Natalią do szkoły. Po drodze spotkałyśmy Oliwię, szłyśmy rozmawiając, aż doszłyśmy do szkoły pod szkołą stał Lou, Niall i Liam. Louis podszedł do mnie
i mnie troszkę odsunął od przyjaciółek i zapytał:
- Sandra...poszłabyś dzisiaj zemną do kina? - zapytał zmieszany Lou
- Dobrze...ale o której? - odpowiedziałam leciutko się uśmiechając.
- Na 16.00 to jest komedia...psuje - zapytał.
- Dobra mi pasuje - odpowiedziałam Lou.
Nagle przyszła Oliwia i powiedziała, że musimy już iść i zabrała mnie od Lou. Chciałam zostać ale no jak mnie od niego wyganiała to nie będę się z nią szarpać.
~OCZAMI LOU~
Byłem bardzo zestresowany jak się pytałem Sandry czy pójdzie zemną do kina. Bałem się....bo może ona ma chłopaka. Ale nic z tych rzeczy on się zgodziła. Ja Sandra poszła z swoją koleżanką to podszedłem do chłopaków.
- I jak ? - zapytał Liam.
- Dobrze zapytałem się Sandry czy pójdzie zemną do kina - odpowiedział Lou
- I zgodziła się ? - zapytał Niall.
- Zgodziła się o 15.30 jakoś po nią przyjdę i pójdziemy. - odpowiedział uradowany Lou.
-To dobrze. - odpowiedział Liam i nagle zadzwonił dzwonek.
Po lekcjach
~OCZAMI SANDRY~
Boże w co się ubrać?! Nie mam pojęcia ! Masakra ! Sandra! Opanuj się spokojnie....spokojnie mówiłam do siebie. W końcu ubrałam się jakoś normalnie. Leciutko się pomalowałam i nagle zadzwonił dzwonek do drzwi. Otworzyłam drzwi i stał tam Lou śliczny jak zawsze.
- Hej! Pięknie wyglądasz. - powiedział Lou po czym się zaczerwieniłam.
- Dziękuję ! Ty też świetnie wyglądasz.- powiedziałam z uśmiechem na twarzy.
- Gotowa?- zapytał Lou.
- Oczywiście - odpowiedziałam
I poszliśmy do kina, całą drogę rozmawiając.
~OCZAMI NATALKI~
Była w parku ja Zayn, Oliwia, Paulina, Harry i Niall. Wszyscy zastanawialiśmy się gdzie jest Louis. Niall wiedział gdzie jest Lou ale nie chciał zapeszać randki więc nic nie powiedział. Niall zaczął podbijać do Paulinki. A Harry wziął się za Oliwię. A ja cały czas rozmawiałam z Zayn"em w końcu Zayn zaproponował pójście na imprezę. Była już około 19.30 więc poszliśmy. Ale zanim to zrobiliśmy to zadzwoniliśmy po Lou czy wpadnie. Lou powiedział, że przyjdzie ale ze Sandrą. Oczywiście się zgodziliśmy i poszliśmy. Wszyscy spotkaliśmy się na miejscu.
~OCZAMI SANDRY~
Przyszliśmy na tą imprezę Lou powiedział, że nie będzie pił. Ja też nie chciałam no ale jak praktycznie wszyscy pili to ja też. Pamiętam tyle, że Natalka była potem pijana i chciała się pobić z jakąś dziewczyną bo ta laska się coś zapytała Zayna. No i to chyba tyle co pamiętam ze wczorajszej imprezy. Dobrze, że dziś jest sobota ale z jednej strony chciała bym się dowiedzieć co robię w łóżku Louisa. Więc zeszłam na dół i był tam Lou robiący śniadanie. Lou spojrzał się na mnie z uśmieszkiem i zapytał :
- Jak się spało księżniczko ? - zapytał uśmiechając się.
- Dobrze...-odpowiedziałam po czym zdałam sobie sprawę, że spałam w łóżku Louisa. I nie wiem czy coś między nami zaszło! To było okropne uczucie no i jeszcze oczywiście musiałam nic nie pamiętać ze wczorajszego dnia.
- Lou....bo wiesz...ja tak nie zabardzo wiem co wczoraj się działo. - powiedziałam zmieszana.
- To ja ci wszystko opowiem - zaśmiał się Lou.
I nagle zadzwonił mi telefon był to mój brat.
-Gdzie ty jesteś ?! Wczoraj nic nie mówiłaś, że cię w domu nie będzie !!!
- Maciek posłuchaj! - Powiedziałam załamana.
- Nie będę ciebie słuchał ja i rodzice od zmysłów odchodzimy a ty się szlajasz po nocach!
Masz w tej chwili przyjść do domu!!! - krzyczał wściekły brat.
-Dobra już idę...- odpowiedziałam smutna.
Chciałam się bardzo szybko dowiedzieć co się stało wczoraj, ale nie mogłam bo mój brat zrobił aferę i muszę lecieć do domu
-Co się stało? - zapytał zmartwiony Lou.
- Nic muszę iść do domu - odpowiedziałam smutna na co Lou mnie przytulił.
- Iść z tobą ? - zapytał zmartwiony.
- Nie sama pójdę, ale dziękuję, że się o mnie troszczysz. A tak co do jutra to opowiesz mi kiedy indziej dobra? -zapytałam trochę już w lepszym humorze.
-Dobrze - odpowiedział Lou
Ja poszłam do siebie do domu po drodze rozmyślając co mnie w domu czeka.
~OCZAMI LOU~
(od momentu jak weszliśmy na imprezę)
Weszliśmy na imprezę, ja nie chciałem pić ale Sandra i reszta wypiła. Trochę się z Sandrą całowaliśmy. Na imprezie Natalka chciała pobić jakąś dziewczynę, szczerze mówiąc to nawet nie wiem dlaczego? Sandra jak się źle poczuła to zabrałem ją do mojego i chłopaków domu. Sandra nawet pijana wyglądała nieziemsko. Położyłem ją do mnie do łóżka wyglądała tak pięknie.
Miałem ochotę coś jej zrobić ale nie mogłem przecież ona była pijana. Więc położyłem się obok niej i zasnąłem. Rano jak wstałem to chciałem zrobić jej śniadanie i opowiedzieć jak było, ale jej brat zadzwonił i wszystko popsuł. Bardzo się boję o Sandrę będzie miała okropną awanturę w domu.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jeżeli wam się spodobało to zapraszam do komentowania! <3
Była 7.00 budzik mnie obudził. Miałam taki piękny sen zemną i z Lou a tek przeklęty budzik musiał mnie obudzić !!! Poszłam się przebrać i zeszłam da dół. Zjadłam śniadanie i nagle zadzwonił dzwonek. Była to Natalia.
- Idziesz do szkoły? - zapytała Nati
- No....dobra poczekaj już tylko dojem i idę. - odpowiedziałam
Dokończyłam jedzenie i poszłam z Natalią do szkoły. Po drodze spotkałyśmy Oliwię, szłyśmy rozmawiając, aż doszłyśmy do szkoły pod szkołą stał Lou, Niall i Liam. Louis podszedł do mnie
i mnie troszkę odsunął od przyjaciółek i zapytał:
- Sandra...poszłabyś dzisiaj zemną do kina? - zapytał zmieszany Lou
- Dobrze...ale o której? - odpowiedziałam leciutko się uśmiechając.
- Na 16.00 to jest komedia...psuje - zapytał.
- Dobra mi pasuje - odpowiedziałam Lou.
Nagle przyszła Oliwia i powiedziała, że musimy już iść i zabrała mnie od Lou. Chciałam zostać ale no jak mnie od niego wyganiała to nie będę się z nią szarpać.
~OCZAMI LOU~
Byłem bardzo zestresowany jak się pytałem Sandry czy pójdzie zemną do kina. Bałem się....bo może ona ma chłopaka. Ale nic z tych rzeczy on się zgodziła. Ja Sandra poszła z swoją koleżanką to podszedłem do chłopaków.
- I jak ? - zapytał Liam.
- Dobrze zapytałem się Sandry czy pójdzie zemną do kina - odpowiedział Lou
- I zgodziła się ? - zapytał Niall.
- Zgodziła się o 15.30 jakoś po nią przyjdę i pójdziemy. - odpowiedział uradowany Lou.
-To dobrze. - odpowiedział Liam i nagle zadzwonił dzwonek.
Po lekcjach
~OCZAMI SANDRY~
Boże w co się ubrać?! Nie mam pojęcia ! Masakra ! Sandra! Opanuj się spokojnie....spokojnie mówiłam do siebie. W końcu ubrałam się jakoś normalnie. Leciutko się pomalowałam i nagle zadzwonił dzwonek do drzwi. Otworzyłam drzwi i stał tam Lou śliczny jak zawsze.
- Hej! Pięknie wyglądasz. - powiedział Lou po czym się zaczerwieniłam.
- Dziękuję ! Ty też świetnie wyglądasz.- powiedziałam z uśmiechem na twarzy.
- Gotowa?- zapytał Lou.
- Oczywiście - odpowiedziałam
I poszliśmy do kina, całą drogę rozmawiając.
~OCZAMI NATALKI~
Była w parku ja Zayn, Oliwia, Paulina, Harry i Niall. Wszyscy zastanawialiśmy się gdzie jest Louis. Niall wiedział gdzie jest Lou ale nie chciał zapeszać randki więc nic nie powiedział. Niall zaczął podbijać do Paulinki. A Harry wziął się za Oliwię. A ja cały czas rozmawiałam z Zayn"em w końcu Zayn zaproponował pójście na imprezę. Była już około 19.30 więc poszliśmy. Ale zanim to zrobiliśmy to zadzwoniliśmy po Lou czy wpadnie. Lou powiedział, że przyjdzie ale ze Sandrą. Oczywiście się zgodziliśmy i poszliśmy. Wszyscy spotkaliśmy się na miejscu.
~OCZAMI SANDRY~
Przyszliśmy na tą imprezę Lou powiedział, że nie będzie pił. Ja też nie chciałam no ale jak praktycznie wszyscy pili to ja też. Pamiętam tyle, że Natalka była potem pijana i chciała się pobić z jakąś dziewczyną bo ta laska się coś zapytała Zayna. No i to chyba tyle co pamiętam ze wczorajszej imprezy. Dobrze, że dziś jest sobota ale z jednej strony chciała bym się dowiedzieć co robię w łóżku Louisa. Więc zeszłam na dół i był tam Lou robiący śniadanie. Lou spojrzał się na mnie z uśmieszkiem i zapytał :
- Jak się spało księżniczko ? - zapytał uśmiechając się.
- Dobrze...-odpowiedziałam po czym zdałam sobie sprawę, że spałam w łóżku Louisa. I nie wiem czy coś między nami zaszło! To było okropne uczucie no i jeszcze oczywiście musiałam nic nie pamiętać ze wczorajszego dnia.
- Lou....bo wiesz...ja tak nie zabardzo wiem co wczoraj się działo. - powiedziałam zmieszana.
- To ja ci wszystko opowiem - zaśmiał się Lou.
I nagle zadzwonił mi telefon był to mój brat.
-Gdzie ty jesteś ?! Wczoraj nic nie mówiłaś, że cię w domu nie będzie !!!
- Maciek posłuchaj! - Powiedziałam załamana.
- Nie będę ciebie słuchał ja i rodzice od zmysłów odchodzimy a ty się szlajasz po nocach!
Masz w tej chwili przyjść do domu!!! - krzyczał wściekły brat.
-Dobra już idę...- odpowiedziałam smutna.
Chciałam się bardzo szybko dowiedzieć co się stało wczoraj, ale nie mogłam bo mój brat zrobił aferę i muszę lecieć do domu
-Co się stało? - zapytał zmartwiony Lou.
- Nic muszę iść do domu - odpowiedziałam smutna na co Lou mnie przytulił.
- Iść z tobą ? - zapytał zmartwiony.
- Nie sama pójdę, ale dziękuję, że się o mnie troszczysz. A tak co do jutra to opowiesz mi kiedy indziej dobra? -zapytałam trochę już w lepszym humorze.
-Dobrze - odpowiedział Lou
Ja poszłam do siebie do domu po drodze rozmyślając co mnie w domu czeka.
~OCZAMI LOU~
(od momentu jak weszliśmy na imprezę)
Weszliśmy na imprezę, ja nie chciałem pić ale Sandra i reszta wypiła. Trochę się z Sandrą całowaliśmy. Na imprezie Natalka chciała pobić jakąś dziewczynę, szczerze mówiąc to nawet nie wiem dlaczego? Sandra jak się źle poczuła to zabrałem ją do mojego i chłopaków domu. Sandra nawet pijana wyglądała nieziemsko. Położyłem ją do mnie do łóżka wyglądała tak pięknie.
Miałem ochotę coś jej zrobić ale nie mogłem przecież ona była pijana. Więc położyłem się obok niej i zasnąłem. Rano jak wstałem to chciałem zrobić jej śniadanie i opowiedzieć jak było, ale jej brat zadzwonił i wszystko popsuł. Bardzo się boję o Sandrę będzie miała okropną awanturę w domu.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jeżeli wam się spodobało to zapraszam do komentowania! <3
czwartek, 4 czerwca 2015
Rozdział Drugi "Wpadka"
Następny dzień
Wstałam o 7.13 a miałam na 9.00 więc poleżałam trochę, potem wstałam ubrałam się na spokojnie
i poszłam na dół zjeść śniadanie. Były naleśniki więc je zjadłam. Tak szybko czas zleciał bo zanim się obejrzałam była już 8.30 więc poszłam do szkoły. Dziewczyny czekały na mnie w szkole.
Weszłam do klasy i zobaczyłam dziewczyny rozmawiające z chłopakami. Ale jakimi! To byli oni czyli Louis, Zayn ten Liam i blondyn iii.......mm Hazza wiem to bo tak do niego wołali. Usiadłam w swojej ławce i nie podchodziłam do dziewczyn bo się wstydziłam chłopaków. Ale oczywiście nagle zaczęła krzyczeć Natalka "Sandra chodź do nas!" a ja tak nie chciałam więc powiedziałam jej
"nie po co ? ". Natalia chyba zrozumiała dlaczego nie chcę podchodzić więc odpuściła. Nagle zadzwonił dzwonek na lekcję. Obok mnie usiadła Paulina co roku razem siedziałyśmy w ławce.
Paulina nie mogła dać mi spokoju i zapytała:
-Dlaczego nie podeszłaś? - zapytała zmartwiona
- Nie chcę. Po co mam wam przeszkadzać ? - odpowiedziałam
- Sandra nie przesadzaj przecież. A tak w ogóle to widzisz tego blondyna ? - zapytała podekscytowana Paulina.
- No...niech zgadnę podoba ci się ? - zapytałam.
- Aż tak widać ?! - zapytała z przestraszeniem Paulina
- Nie ale się domyślam........- odpowiedziałam
- Ale chciałam bym być na miejscu tego Louisa on z nim siedzi..ahhh - wzdychała Paulina.
-No dobra opanuj się ! Za chwilkę nauczyciel przyjdzie a ty cała rozkojarzona. - powiedziałam.
W tym samym czasie
`OCZAMI LOUIS"A~
-Wiesz co Niall.... -zapytał Lou.
- No właśnie nie za bardzo - opowiedział mu Niall.
- Widzisz tą...hmmm...Sandrę ? - zapytał Lou.
- Chodzi ci o tą dziewczynę która siedzi z Pauliną ? - zapytał Niall zaciekawiony co Lou chce mu powiedzieć.
-No o tą dziewczynę mi chodzi. Bo wiesz ona jest taka ładna ale nie wiem co jej powiedzieć....jak zagadać - powiedział zmartwiony Lou.
- Wiesz co mam ten sam problem tylko z Paulą. - odpowiedział też zasmucony.
- No widzisz a nasz Zayn ma takie szczęście. To jest aż nie możliwe! Ja nawet nie wiem czy ja się jej podobam ! - powiedział Lou po czym nauczyciel wszedł do klasy.
PO LEKCJI
~OCZAMI SANDRY~
Boże jaki ten Louis jest ładny tak szłam rozmyślając o nim, że się zagapiłam i na niego wpadłam.
-Przepraszam ! - powiedziałam i zaczęłam zbierać książki.
-Nic się nie stało. Pomogę ci je zebrać - powiedział Lou po czym zaczął mi pomagać zbierać książki.
Jak pomógł mi pozbierać chciałam odejść ale się nie udało.
- Louis jestem a ty? - zapytał leciutko się uśmiechając.
- Sandra - odpowiedziałam cała czerwona ze wstydu.
- Sandra powiadasz bardzo ładne imię. - powiedział Lou
- Dziękuję! Twoje też bardzo ładne. - odpowiedziałam już mniej czerwona.
- Taaa na pewno.. - odpowiedział nadal się uśmiechając.
Nagle naszą rozmowę przerwała Natalka i Zayn, ale też dzwonek na lekcję. Trochę po drodze na lekcję rozmawiałam z Lou.
PO LEKCJACH
Miałam już całego dnia dosyć mieliśmy zastępstwo za matematykę i angielski z Panią od WF
więc miałam 4 wf bo jeszcze jeden normalnie co w planie miałam. To był wykańczający dzień.
Przyszłam do domu włączyłam telewizor. Porozmawiałam z Oliwią przez telefon bo jej w szkole nie było chciała się dowiedzieć co robiliśmy. o 20 zjadłam kolację poszłam się umyć przebrać i poszłam spać !
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jeżeli się wam podobało to zapraszam do komentowania ! <3
Wstałam o 7.13 a miałam na 9.00 więc poleżałam trochę, potem wstałam ubrałam się na spokojnie
i poszłam na dół zjeść śniadanie. Były naleśniki więc je zjadłam. Tak szybko czas zleciał bo zanim się obejrzałam była już 8.30 więc poszłam do szkoły. Dziewczyny czekały na mnie w szkole.
Weszłam do klasy i zobaczyłam dziewczyny rozmawiające z chłopakami. Ale jakimi! To byli oni czyli Louis, Zayn ten Liam i blondyn iii.......mm Hazza wiem to bo tak do niego wołali. Usiadłam w swojej ławce i nie podchodziłam do dziewczyn bo się wstydziłam chłopaków. Ale oczywiście nagle zaczęła krzyczeć Natalka "Sandra chodź do nas!" a ja tak nie chciałam więc powiedziałam jej
"nie po co ? ". Natalia chyba zrozumiała dlaczego nie chcę podchodzić więc odpuściła. Nagle zadzwonił dzwonek na lekcję. Obok mnie usiadła Paulina co roku razem siedziałyśmy w ławce.
Paulina nie mogła dać mi spokoju i zapytała:
-Dlaczego nie podeszłaś? - zapytała zmartwiona
- Nie chcę. Po co mam wam przeszkadzać ? - odpowiedziałam
- Sandra nie przesadzaj przecież. A tak w ogóle to widzisz tego blondyna ? - zapytała podekscytowana Paulina.
- No...niech zgadnę podoba ci się ? - zapytałam.
- Aż tak widać ?! - zapytała z przestraszeniem Paulina
- Nie ale się domyślam........- odpowiedziałam
- Ale chciałam bym być na miejscu tego Louisa on z nim siedzi..ahhh - wzdychała Paulina.
-No dobra opanuj się ! Za chwilkę nauczyciel przyjdzie a ty cała rozkojarzona. - powiedziałam.
W tym samym czasie
`OCZAMI LOUIS"A~
-Wiesz co Niall.... -zapytał Lou.
- No właśnie nie za bardzo - opowiedział mu Niall.
- Widzisz tą...hmmm...Sandrę ? - zapytał Lou.
- Chodzi ci o tą dziewczynę która siedzi z Pauliną ? - zapytał Niall zaciekawiony co Lou chce mu powiedzieć.
-No o tą dziewczynę mi chodzi. Bo wiesz ona jest taka ładna ale nie wiem co jej powiedzieć....jak zagadać - powiedział zmartwiony Lou.
- Wiesz co mam ten sam problem tylko z Paulą. - odpowiedział też zasmucony.
- No widzisz a nasz Zayn ma takie szczęście. To jest aż nie możliwe! Ja nawet nie wiem czy ja się jej podobam ! - powiedział Lou po czym nauczyciel wszedł do klasy.
PO LEKCJI
~OCZAMI SANDRY~
Boże jaki ten Louis jest ładny tak szłam rozmyślając o nim, że się zagapiłam i na niego wpadłam.
-Przepraszam ! - powiedziałam i zaczęłam zbierać książki.
-Nic się nie stało. Pomogę ci je zebrać - powiedział Lou po czym zaczął mi pomagać zbierać książki.
Jak pomógł mi pozbierać chciałam odejść ale się nie udało.
- Louis jestem a ty? - zapytał leciutko się uśmiechając.
- Sandra - odpowiedziałam cała czerwona ze wstydu.
- Sandra powiadasz bardzo ładne imię. - powiedział Lou
- Dziękuję! Twoje też bardzo ładne. - odpowiedziałam już mniej czerwona.
- Taaa na pewno.. - odpowiedział nadal się uśmiechając.
Nagle naszą rozmowę przerwała Natalka i Zayn, ale też dzwonek na lekcję. Trochę po drodze na lekcję rozmawiałam z Lou.
PO LEKCJACH
Miałam już całego dnia dosyć mieliśmy zastępstwo za matematykę i angielski z Panią od WF
więc miałam 4 wf bo jeszcze jeden normalnie co w planie miałam. To był wykańczający dzień.
Przyszłam do domu włączyłam telewizor. Porozmawiałam z Oliwią przez telefon bo jej w szkole nie było chciała się dowiedzieć co robiliśmy. o 20 zjadłam kolację poszłam się umyć przebrać i poszłam spać !
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jeżeli się wam podobało to zapraszam do komentowania ! <3
Rozdział Pierwszy -"Pierwszy dzień szkoły"
Rano obudziła mnie moja mama. Wstałam w wyśmienitym nastroju. Poszłam się przebrać i zeszłam na dół.
Zjadłam śniadanie i wyszłam do szkoły po drodze poszłam po Natalię a potem poszłyśmy jeszcze po Oliwię i Paulinę.
Po drodze bardzo dużo rozmawiałyśmy o tym czy ktoś nowy dojdzie do naszej klasy i o różnych rzeczach.
Pierwszą naszą lekcją był Angielski (taki nasz Polski)
Po lekcji poszłam do szafki na książki i odłożyłam je do środka i
wziełam inne książki bo mieliśmy teraz Muzykę. Nagle podbiegła do mnie Natalia i powiedziała:
- Widziałaś tych pięciu nowych chłopaków ?! - powiedziała to taka uradowana.
- No widziałam..- odpowiedziałam
- Ten jeden jest taki śliczny...ahh..-wzdychała Natalka
- Który ? - zapytałam
- Ten...yyy....no kurde jak on ma na imię !!! Yyy...Zayn ! Tak Zayn to on mi się podoba! - odpowiedziała
- Ciszej! Ten.....aha już wiem o którego ci chodzi. - odpowiedziałam
- A tobie się któryś podoba ? - zapytała z szyderczym uśmieszkiem
- żaden...szczerze mówiąc to żaden - odpowiedziałam leciutko się uśmiechając, co zauważyła Natalka
- Yhm żaden ? No mów który ?! - zapytała zaciekawiona
- Nooo ten na L..- Odpowiedziałam
- Liam ? - zapytała Natalka.
- Nie ten drugi..- odpowiedziałam
- Yyy..Louis ! - wykrzyknęła Natalka.
-Tak właśnie on..- odpowiedziałam uradowana, że dowiedziałam
się jak ten chłopak ma na imię.
Zjadłam śniadanie i wyszłam do szkoły po drodze poszłam po Natalię a potem poszłyśmy jeszcze po Oliwię i Paulinę.
Po drodze bardzo dużo rozmawiałyśmy o tym czy ktoś nowy dojdzie do naszej klasy i o różnych rzeczach.
Pierwszą naszą lekcją był Angielski (taki nasz Polski)
Po lekcji poszłam do szafki na książki i odłożyłam je do środka i
wziełam inne książki bo mieliśmy teraz Muzykę. Nagle podbiegła do mnie Natalia i powiedziała:
- Widziałaś tych pięciu nowych chłopaków ?! - powiedziała to taka uradowana.
- No widziałam..- odpowiedziałam
- Ten jeden jest taki śliczny...ahh..-wzdychała Natalka
- Który ? - zapytałam
- Ten...yyy....no kurde jak on ma na imię !!! Yyy...Zayn ! Tak Zayn to on mi się podoba! - odpowiedziała
- Ciszej! Ten.....aha już wiem o którego ci chodzi. - odpowiedziałam
- A tobie się któryś podoba ? - zapytała z szyderczym uśmieszkiem
- żaden...szczerze mówiąc to żaden - odpowiedziałam leciutko się uśmiechając, co zauważyła Natalka
- Yhm żaden ? No mów który ?! - zapytała zaciekawiona
- Nooo ten na L..- Odpowiedziałam
- Liam ? - zapytała Natalka.
- Nie ten drugi..- odpowiedziałam
- Yyy..Louis ! - wykrzyknęła Natalka.
-Tak właśnie on..- odpowiedziałam uradowana, że dowiedziałam
się jak ten chłopak ma na imię.
5godz. później. Po lekcjach.
Wróciłam do domu i nagle usłyszałam dzwonek do drzwi. Była to Natalka uśmiechnięta tak jak jeszcze nigdy dotąd.
- Wiesz co?! - Zapytała Natalka
-Co? - zapytałam nie wiedząc o co chodzi.
-Rozmawiałam z Zaynem...bosz jaki on jest przystojny i powiem ci jeszcze coś rozmawiałam też z Louisem. - odpowiedziała pełna energii.
- Tak to super ! I jak było ? - zapytałam Natii pełna zaciekawienia.
- No rozmawialiśmy i idę ja Zayn i Liam dziś do parku. Więc ja już lecę jutro ci opowiem jak było - powiedziała Natalka.
- Dobra to biegnij - odpowiedziałam.
Natalka wyszła, a ja poszłam obejrzeć telewizor. Potem włączyłam jakiś film i tak minął mi cały dzień. O jakiejś 23 poszłam spać.
-------------------------------------------------------------------------------- Wiesz co?! - Zapytała Natalka
-Co? - zapytałam nie wiedząc o co chodzi.
-Rozmawiałam z Zaynem...bosz jaki on jest przystojny i powiem ci jeszcze coś rozmawiałam też z Louisem. - odpowiedziała pełna energii.
- Tak to super ! I jak było ? - zapytałam Natii pełna zaciekawienia.
- No rozmawialiśmy i idę ja Zayn i Liam dziś do parku. Więc ja już lecę jutro ci opowiem jak było - powiedziała Natalka.
- Dobra to biegnij - odpowiedziałam.
Natalka wyszła, a ja poszłam obejrzeć telewizor. Potem włączyłam jakiś film i tak minął mi cały dzień. O jakiejś 23 poszłam spać.
Jeżeli wam się spodobało to proszę napiszcie, żebym pisała dalej ♥♥ Emotikon heart
Prolog
Hejka, jestem Sandra mam 16 lat. Mam starszego brata, który ma 18 lat i bardzo się o mnie troszczy może nawet za bardzo. Ma na imię Maciek. Mam dwie najlepsze kumpele Natalkę, Oliwię i Paulinę. Chodzimy razem do szkoły, znamy się od podstawówki.
Mieszkam z rodzicami a teraz zaczął się nowy rok szkolny...całe wakacje spędziłam z dziewczynami. Było super ale żadna z nas nie znalazła sobie chłopaka. Mam nadzieję, że niebawem się to zmieni.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jeżeli chcecie, żebym dalej pisała napiszcie komentarz <3 <3
Subskrybuj:
Posty (Atom)